Kilka lat temu czytałam książkę poświęconą tej diecie "Dieta south beach" (Agatston'a Arthur'a) i wydała mi się dość racjonalna właśnie ze względu na to, że można ją dostosować do własnych upodobań a w późniejszych fazach zmieniać wg uznania, odchodząc nawet z lekka od początkowych nakazów i zakazów.